wtorek, 15 lutego 2022

ZAMEK FRYDLANT

            Dzisiaj przed nami zamek Frydlant! Można go zwiedzać na trzy sposoby a mianowicie zamek i pałac – obejmująca stary zamek, kaplicę, zamek renesansowy i jego poddasze, pokoje reprezentacyjne i pokoje męskie i damskie. Drugi sposób to nowa zbrojownia – obejmuje kolekcję ponad tysiąca różnych eksponatów, broni wojskowej, myśliwskiej, armat, zbroi i akcesoriów z tym zagadnieniem związanych. Najstarsze eksponaty pochodzą z XII wieku. A trzeci sposób zorganizowany z myślą o dzieciach – jest to trasa krótsza, obejmuje siedem pokoi pałacowych i dwa pokoje dziecięce. Jest ona dostosowana do wieku dzieci i opowiada o dawnym życiu na zamku z punktu widzenia dzieci . Budowla ta jest szczególnie ciekawa, ponieważ jest to średniowieczny zamek i renesansowy pałac w jednym. Budowa zamku miała się rozpocząć już w XIII wieku, z czasem został on otoczony murami obronnymi i basztami. W XVI wieku rozbudowano posiadłość i przebudowano ją na styl renesansowy. Najbardziej charakterystycznymi elementami jego zewnętrznej architektury są dekoracje elewacji wykonane techniką sgraffita. Technika ta polega na nakładaniu kilku różnobarwnych warstw tynku i wydrapywaniu w nich wzoru. Efekt jest niesamowity, daje wrażenie trójwymiarowości i wspaniale ożywia ściany. Zamek był jeszcze kilkukrotnie rozbudowywany za panowania nowych właścicieli. W jego historii zapisał się przede wszystkim ród Ronów, który był prawdopodobnie jego założycielem oraz ród Redernów, za panowania którego wybudowano kaplicę św. Anny i pałac ze zdobieniami sgraffiti. Za czasów, kiedy zamkiem władał Albrecht von Waldstein ziemię frydlancką nazywano Terra Felix, czyli Szczęśliwa Ziemia. Po nim posiadłość przejął ród Gallasów i to oni właśnie na początku XIX wieku udostępnili część komnat zwiedzającym, zakładając tym samym pierwsze w Europie Środkowej muzeum zamkowe. Zamek w 1945 roku został przejęty przez państwo, o czym jego ówczesna właścicielka dowiedziała się przebywając u siostry poza granicami kraju. Wyjeżdżając raczej nie spodziewała się, że nie będzie już mogła wrócić do własnego domu.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz